Dzisiaj jest: niedziela, 05 września 2010 r.
Menu
 Strona główna
 Fotoreportaże
 Artykuły
 Moto-wyprawy

 


 

Dobrze się dzieje, że w końcu mamy na rynku dwie propozycje apteczek dla motocyklistów. Oczywiście może ich być więcej, jednak na chwilę obecną wiemy o tychże właśnie dwóch.  Apteczkę firmy Larsson reklamujemy już od ponad roku, natomiast z firmy Vera otrzymaliśmy do porównania dwie sztuki, które rozłożyliśmy na czynniki pierwsze. W skład "komisji" wszedłem ja, Ćwik oraz po dwa browary na głowę. Browary były najbardziej bezstronnymi członkami "komisji". Ćwiku pstrykał fotki, czyli robił za paparazzi.


Na pierwszy rzut oka...

Apteczkę "larssonowską" przechowujemy w motocyklu pod siedzeniem lub w sakwach tudzież kufrach i nie ma opcji innego montażu. Apteczka "verowska" może być także montowana np. na ramie, dzięki dwóm paskom rzepów:

W obu przypadkach do uszycia pokrowców zastosowano bardzo porządny materiał nieprzemakalny i nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń co do jakości wykonania. Oba modele dadzą się "upchać" zarówno w "schowku na rękawiczki" w ścigaczu jak i w sakwie choppera. Vera jest przedstawicielem producenta apteczki firmyLeina-Werke GmbH.

 

Zaglądamy do środka...

Zawartość apteczki firmy Larsson jest dodatkowo zabezpieczona w szczelnie zgrzanym woreczku foliowym, dzięki czemu nie ma szansy za jej przemoczenie czy zabrudzenie nawet podczas wyprawy w deszczu. W przypadku montowania apteczki firmy Vera na zewnątrz motocykla istnieje duża szansa na zmoczenie zawartości. Pomimo nieprzemakalnego pokrowca woda  przedostając się przez taśmę zamka błyskawicznego "spinającego oba brzegi" apteczki może przemoczyć bandaże, które jako jedyne nie są zapakowane w folię. Zatem z jednej strony naprawdę wysoka jakość materiałów i wykonania plus opcja montażu "na zewnątrz", z drugiej jednak możliwość zmoczenia bandaży. Uważamy zatem, że oba przypadki należy jednak traktować jako wersję "wewnętrzną"...

 

Co my tu mamy...


 

 

Pora skupić się na na konkretnej zawartości. Z założenia apteczka pierwszej pomocy ma nam umożliwić udzielenie pomocy przedmedycznej, czyli zabezpieczyć rany i podtrzymywać funkcje życiowe do czasu przybycia pogotowia ratunkowego - co może , jak znamy życie, nastąpić po upływie np. 1 godziny....

W apteczce "larssonowskiej" mamy 4 bandaże dziane oraz jeden elastyczny, plastry, w tym także bez opatrunku oraz to, co rzeczywiście może się przydać: ustnik do sztucznego oddychania - każdy, kto kiedykolwiek ratował komuś życie poprzez sztuczne oddychanie wie, że opory przed bezpośrednim kontaktem z ustami ofiary bywają ogromne oraz koc ratunkowy pozwalający utrzymać ciepło ciała okrytej nim ofiary.

W składzie apteczki "verowskiej" nie ma bandaża elastycznego ani ustnika do sztucznego oddychania. Są dwa bandaże dziane, rolka plastra-przylepca, 8 "listków" plastra elastycznego z opatrunkiem, chusta trójkątna, koc ratunkowy, nożyczki i aż cztery pary mocnych rękawic winylowych, które w stosunku do foliowych "osłon dłoni" apteczki "larssonowskiej" zasługują na duży plus.

Cena apteczki firmy Larsson to 29 zł, natomiast jak nas zapewnia firma Vera, cena ich apteczki nie przekroczy 20 zł.

Podsumowanie...

Nie oszukujmy się... Według nas zaledwie 5% motocyklistów ma na wyposażeniu motocykla apteczkę pierwszej pomocy. Większość motormaniaków nie bierze pod uwagę możliwości kolizji czy wypadku do chwili, gdy całkowicie bezradni staną w obliczu konieczności niesienia pierwszej pomocy.
Prawda jest taka, że obojętnie który z "modeli" apteczki będziecie mieć pod ręką podczas wypraw, to zawsze możecie z niego skorzystać i pomóc używając profesjonalnych środków opatrunkowych do opatrzenia rany czy zatamowania krwotoku zamiast zrywania z siebie przepoconej koszulki...

W pełni doceniamy ofertę firm Larsson Polska i Vera i bedziemy promować ich produkty jako rzeczywiście potrzebne na rynku. 

Uwagi możecie zamieszczać na Forum Motormanii.

 [Olt i Ćwiku]                        


Strony WWW producentów:

Strony WWW firmy Larsson

 Strony WWW firmy Vera

     


© 2003-2010 - MOTORMANIA.PL